
Od pierwszego do trzeciego marca 2023 roku, w hali C Ptak Warsaw Expo w Nadarzynie, zbudowaliśmy dla Free Polska stoisko na targi HVAC o powierzchni stu sześciu metrów kwadratowych. Impreza nazywa się Warsaw HVAC Expo.
Pierwszy mail w tej sprawie przyszedł dwudziestego trzeciego grudnia, z kierunkami aranżacyjnymi i prośbą o spotkanie.
To było nasze ostatnie stoisko dla tego klienta. Pierwsze zbudowaliśmy w 2014 roku, na trzydziestu sześciu metrach.

Tabela zawartości
Stoisko na targi HVAC dla marki, która przyjechała mówić o cieple
Na rysunku konstrukcyjnym, na dwóch ścianach, stoi jedno hasło: Ciepło z Gree.
Na największej ścianie stoiska, białymi literami na czerni, napis GREE POMPY CIEPŁA. Obok, na osobnej ścianie, pompy ciepła Versati w trzech wersjach: Split, All in One i Monoblok. Dalej klimakonwektory, hydrobox, GMV6 Heat Recovery i ściana opisana jako Ekosystem rozwiązań grzewczych.
Klimatyzatory ścienne też są, i to na kilku ścianach naraz. Każda ma własny nagłówek i własny argument: „Clivia, czyli przyszłość”, „Fairy — design w standardzie”, „Gree nr 1 na świecie” z Pularem i Free Match Plus, wreszcie „Perfekcja dla wymagających” z Amber Prestige i U-Crownem w wersjach Champagne i Silver.
Osiem oddzielnie zatytułowanych ścian na stu sześciu metrach. To nie jest ekspozycja katalogu, tylko osiem krótkich rozmów prowadzonych równolegle.

Ten sam U-Crown, który w 2015 roku obracał się u nas na elektrycznej obrotnicy, między lodem a pustynią, jako nowość sezonu. Osiem lat później wisi na ścianie jako jeden z wielu.
Cała historia tej współpracy zaczęła się od chłodzenia. Lód, pustynia, zakres pracy od minus trzydziestu stopni, oczyszczacze powietrza.
Zwrot nie nastąpił z dnia na dzień. Już w 2020 roku stała u nas ściana z napisem „Gree Pompy ciepła Versati”, ale była jedną z kilku, obok klimatyzatorów, oczyszczaczy i systemów GMV. W 2023 to ogrzewanie jest tematem głównym, a hasło stoiska mówi o cieple. Stoisko musiało to pokazać, zanim ktokolwiek przeczyta pierwszy podpis pod urządzeniem.

Zieleń zamiast ścian
Sposób był prosty i policzony co do sztuki.
Zamiast dzielić przestrzeń ściankami, podzieliliśmy ją roślinami i ażurowymi przegrodami z dębowych listew. Czarne stelaże obrosły bluszczem opadającym z półek. Między nimi stanęły palmy i dracena.

W kosztorysie ta część ma osobne pozycje i wygląda tak: cztery donice-regały Framo o wysokości dwustu siedemdziesięciu pięciu centymetrów, cztery ścianki ażurowe, osiem roślin wysokich, dwadzieścia roślin doniczkowych, dwadzieścia osiem donic ozdobnych i osobna pozycja na ustawienie roślin na regałach.

Światło dopełniło reszty: mosiężne lampy druciane z żarówkami i podświetlane obręcze zawieszone między listwami. Pod tym szare modułowe sofy, pufy i okrągłe stoliki na dębowym blacie.
Ten sam pomysł wrócił przy ladach. Bar i recepcja są czarne, matowe, bez żadnego ozdobnika — poza jednym: pas folii miedzianej u podstawy, podświetlony od dołu. Ciężka bryła zaczyna się unosić nad posadzką. Cała robota to jedna pozycja w kosztorysie i kilka metrów taśmy LED.

Marka mówiąca o cieple nie może stać w białej skrzynce. Musi wyglądać jak miejsce, w którym chce się usiąść.
Ekran zamiast plakatu
Największą powierzchnię pionową na stoisku zajął nie wydruk, tylko ekran diodowy trzy i pół metra na dwa.
W dokumentacji nazywa się to „Ekran Led Skin 3720 × 2480 mm” i ma własny rysunek konstrukcyjny. Sprzęt był wynajęty, razem z mikserem, monitorem podglądu, okablowaniem i oprogramowaniem, a do tego montaż i demontaż osobno.

Do tego dwadzieścia siedem reflektorów scenicznych LED, sterowanych z jednego miksera. Na zdjęciu z montażu wiszą jeszcze w rzędzie na opuszczonej kratownicy, obok skrzyń transportowych, w których przyjechały.
Dla porównania: na pierwszym stoisku dla tego klienta, w 2014 roku, źródłem ruchomego obrazu był jeden wypożyczony telewizor czterdzieści dwa cale.
Wynajęta rama, dorobione wzmocnienie
Część konstrukcji stanęła na wynajmowanym systemie ram modułowych. To rozwiązanie, które od kilku lat wypiera zabudowę budowaną od zera: ramy przyjeżdżają z magazynu, wracają do magazynu, a wystawca płaci za użycie zamiast za wytworzenie.
Ma jedną wadę, o której dowiadujesz się dopiero przy projektowaniu. Wynajęta rama nie jest przewidziana do tego, żeby wisiały na niej urządzenia.
Dlatego na rysunku konstrukcyjnym jest dopisek:
Pod urządzeniami wzmocnienie wys. 600 mm, oś wzmocnienia na wysokości 150 cm.
Sześćset milimetrów wzmocnienia, oś na stu pięćdziesięciu centymetrach. Bez tego zdania klimatyzator albo nie wisi, albo wisi krzywo, albo wisi do pierwszego dnia targów.
Dziesięciu ludzi przez dwa dni
Montaż ścian i konstrukcji: dziesięć osób, pierwszy dzień, dziesięć godzin. Montaż wyposażenia: dziesięć osób, drugi dzień, dwanaście godzin. Do tego osobna osoba odpowiedzialna wyłącznie za zaopatrzenie, dwa dni po dziesięć godzin.
Demontaż: osiem osób przez dwa dni, plus dwie osoby wyznaczone tylko do rozebrania i zapakowania klimatyzatorów, żeby wróciły do klienta bez uszczerbku.
Dziewięć lat wcześniej to samo zadanie, na trzydziestu sześciu metrach, zamykało się w dwudziestu godzinach nadzoru jednej osoby.
Dwa kontenery
W kosztorysie tej realizacji, między demontażem a transportem, stoi pozycja, której nie ma w żadnym z wcześniejszych: utylizacja ścian, dwa kontenery po siedem metrów sześciennych.
Czternaście metrów sześciennych płyty laminowanej, którą zamówiliśmy, zbudowaliśmy, pomalowaliśmy na czarno i po trzech dniach wywieźliśmy na własny koszt.
Na tych samych targach, po drugiej stronie tej samej ściany, staliśmy jeszcze raz — pięćdziesiąt dwa metry dla Alfaco. Tam w kosztorysie stoi jeden kontener. Proporcja co do metra.

Wtedy nikt tego nie wymagał. Branżowym standardem było zostawić resztki na hali i odjechać. Utylizacją zajmował się obiekt.
Dziś jest inaczej: Ptak Warsaw Expo wprowadził zasadę, że co przywiozłeś, to zabierasz. Koszt sprzątania po targach przeszedł z obiektu na wystawcę i wykonawcę zabudowy.
Piszemy o tym, bo to jest jedna z niewielu pozycji kosztorysu, której nikt w tej branży nie pokazuje, a która mówi o firmie więcej niż zdjęcia. My mieliśmy ją w wycenie na trzy lata przed tym, zanim stała się obowiązkiem.
Koniec
To był ostatni raz, kiedy budowaliśmy dla Free Polska.
Od 2023 roku klient buduje powtarzalną zabudowę własnymi siłami. To naturalny etap dla firmy, która jeździ co roku na te same targi — i, szczerze mówiąc, wniosek, który sam się nasuwa, kiedy spojrzy się na te dwa kontenery.
Dziewięć lat i sześć stoisk na targach branży wentylacyjnej, nie licząc Warsaw Home. Od trzydziestu sześciu metrów do stu sześciu. Od jednego klimatyzatora na okrągłym podeście do ekranu diodowego na trzy i pół metra.
Projekt i nadzór: Tatjana Kobuszewska, TRK System.
Najczęstsze pytania
Nie bez wzmocnienia. Standardowa rama modułowa jest liczona na grafikę i panele, nie na sprzęt. Na tym stoisku pod urządzeniami trzeba było dorobić wzmocnienie o wysokości sześciuset milimetrów, z osią na wysokości stu pięćdziesięciu centymetrów. To jedno zdanie na rysunku decyduje o tym, czy klimatyzator wisi przez trzy dni, czy przez pierwszy poranek.
Przy tej realizacji: dziesięć osób przez pierwszy dzień na ściany i konstrukcję, dziesięć przez drugi na wyposażenie, plus osobna osoba wyłącznie od zaopatrzenia. Demontaż to osiem osób przez dwa dni. Dla porównania, stoisko trzydziestosześciometrowe dla tego samego klienta zamykało się w dwudziestu godzinach nadzoru jednej osoby.
Coraz częściej jedzie do kontenera na koszt wystawcy albo wykonawcy. Ptak Warsaw Expo wprowadził zasadę, że co przywiozłeś, to zabierasz. Na tej realizacji utylizacja ścian to dwa kontenery po siedem metrów sześciennych — i była w naszym kosztorysie kilka lat przed tym, zanim stała się obowiązkiem.
Na tym stoisku wynajem, policzony co do sztuki: osiem roślin wysokich, dwadzieścia doniczkowych, dwadzieścia osiem donic ozdobnych i osobna pozycja za ustawienie ich na regałach. Przy zabudowie, która stoi trzy dni, wynajem jest tańszy i nie zostawia problemu z tym, co z roślinami zrobić potem.
Wstępna rozmowa i szacunek zakresu — bez zobowiązań.
Wstępną wycenę odsyłamy w ciągu 48 godzin.
Tatjana Kobuszewska, TRK System. Projektujemy i nadzorujemy w Warszawie od 1993 roku. Ostatnie realizacje: Alfaco, Bagstar, Smeg.