Wyspa gastronomiczna w galerii handlowej to najgęstsza pod biznesem powierzchnia w retailu — sprzedaż, ekspozycja, łańcuch chłodniczy, obróbka cieplna i kontakt z klientem na 8–30 m². Od 1993 roku projektuję wyspy gastro w polskich galeriach handlowych: lodziarnie, kawiarnie mobilne, punkty z gorącymi napojami, snackbary, wyspy mrożonego jogurtu i cukiernie mobilne. Każda była osobnym briefem — i każdą udało się rozwiązać tak, żeby wyspa otwierała się na czas i działała codziennie.

Tę stronę piszę dla kogoś, kto planuje wyspę gastronomiczną — w lodziarni, kawiarni mobilnej, punkcie z gorącymi napojami, snackbarze albo franszyzie spożywczej. Albo dla kogoś, kto już ma wyspę gastronomiczną i widzi, co można w niej poprawić. Od 1993 roku wiem dokładnie, co decyduje o tym, że projekt się udaje — i o tym jest ten tekst. Bez korpo-mowy. Z konkretem, którego nie znajdziesz w żadnym katalogu. Bo wyspa ma działać i zarabiać, nie być ładną w teorii.

— Tatjana Kobuszewska

Czym jest wyspa gastronomiczna?

Często słyszę pytanie: co to jest stoisko detaliczne w gastronomii? I odpowiadam wprost: wyspa gastronomiczna w galerii handlowej to klasyczne stoisko detaliczne w gastronomii. Sprzedaż produktu żywnościowego z autorskiego punktu detalicznego — w przestrzeni handlowej, do końcowego konsumenta. Nie restauracja (bo nie ma stałej siedziby z zapleczem lub zaplecze to tylko magazynek), nie food court (bo to siła własnego brandu, nie wynajem stolika), nie catering (bo klient kupuje na miejscu) — wyspa to detal gastronomiczny w czystej postaci.


Detal gastronomiczny w galerii ma swoje twarde reguły: musi mieścić się w kilkunastu metrach kwadratowych, musi przejść Sanepid, musi mieć łańcuch chłodniczy zaprojektowany pod konkretny asortyment, musi działać w mocy przyłączeniowej, którą daje galeria. To zupełnie inna szkoła projektowania niż restauracja czy bar — i właśnie dlatego stoiska detaliczne w gastronomii są tematem osobnym, nie podzbiorem projektowania restauracji.

W mojej pracowni projektuję wyłącznie autorskie stoiska detaliczne w gastronomii — od lodów i kawy przez mrożony jogurt, snacki po pełną cukiernię mobilną. Każda wyspa jest osobnym briefem: jakiej galerii, jaki produkt, jakie kompetencje sanitarne, jaki czas otwarcia, jakie ryzyko biznesowe.

Czym różni się wyspa gastronomiczna od wyspy handlowej?

Wyspa kosmetyczna podlega tylko prawu budowlanemu i regulacjom galerii. Wyspa gastronomiczna — prawu budowlanemu, regulacjom galerii, Sanepidowi, HACCP, GMP/GHP, i, w niektórych kategoriach, dodatkowo systemom branżowym (np. ISO dla mleka, dyrektywy unijne dla mrożonki). To są cztery–pięć zestawów wymogów naraz, z których każdy może zablokować otwarcie albo wymusić przeprojektowanie konstrukcji.

Druga różnica: wyspa kosmetyczna potrzebuje prądu. Wyspa gastronomiczna potrzebuje: prądu, wody, kanalizacji, odbioru odpadów organicznych, schładzania, wentylacji . Sześć–siedem instalacji w 8–10 metrach kwadratowych. Bez tego nie ma jak ruszyć.

Trzecia różnica, najczęściej niedoceniana: wyspa gastronomiczna podlega kontrolom. Inspektor Sanepidu może wejść w godzinach pracy — bez zapowiedzi — i sprawdzić: temperatury w lodówkach, dokumentację schładzania, czystość stref roboczych, książeczki sanepidowskie personelu, zgodność konstrukcji z deklaracją. Każdy z tych elementów musi być zaprojektowany do stałej gotowości do kontroli, nie wystawiony „deklaratywnie a sprawdzimy potem”.

Co konkretnie sprawdza Sanepid na wyspie gastronomicznej?

Podstawa prawna projektowania wysp gastronomicznych: Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.U. 2002 nr 75 poz. 690), § 147-155 dotyczące wentylacji i klimatyzacji. Plus obowiązujące normy: HACCP, GMP/GHP, rozporządzenia UE 852/2004 i 853/2004 dotyczące higieny środków spożywczych.

Pierwsza zasada projektu wyspy gastronomicznej: na wyspie nigdy nie ma pełnowymiarowej kuchni. Wyspa to skondensowany punkt sprzedaży produktów żywnościowych — typowo z 1–2 urządzeniami obróbki cieplnej (ekspres do kawy, grill, mikrofalówka, dyspenser mrożonego jogurtu), nigdy z pełną kuchnią restauracyjną. Klient nie wyobraża sobie, że na 8 m² zmieści się piekarnik konwekcyjno-parowy, frytownica i kilka palników — to po prostu fizycznie się nie mieści, a do tego nie przeszłoby Sanepidu z punktu widzenia wentylacji i odbioru ciepła.

Ale druga zasada brzmi: wszystko, co obowiązuje pełnowymiarową kuchnię restauracyjną, w odpowiedniej skali obowiązuje też wyspę 8 m². Trójstrefowy podział, sanitarne materiały, monitoring temperatur, dokumentacja schładzania — wszystko musi być. To jest moment, w którym wielu klientów się dziwi: „przecież to tylko wyspa, nie restauracja”. Sanepid tego nie odróżnia.

Trójstrefowy podział funkcjonalny

W klasycznej gastronomii restauracyjnej stref jest pięć: magazynowanie, przygotowanie, obróbka termiczna, wydawanie, zmywanie. Na wyspie 8 m² pełen 5-strefowy schemat fizycznie się nie mieści — więc zgrupowuję funkcje do trzech nadrzędnych: strefa surowa (magazyn + wstępne przygotowanie), strefa przygotowania (obróbka + zmywanie w osobnej ścieżce), strefa wydania. To autorski układ pracowni, sprawdzony w kilkunastu realizacjach wysp gastronomicznych — zgodny z HACCP, ale skalowany pod fizyczne ograniczenia wyspy w galerii.

Każda wyspa gastronomiczna musi mieć trzy strefy:

W praktyce te strefy się przeplatają fizycznie, ale funkcjonalnie muszą być rozdzielone. Mycie rąk osobno od mycia naczyń. Lodówka surowa odseparowana od lodówki produktów gotowych. Inspektor sprawdza, czy układ pozwala uniknąć kontaminacji krzyżowej — czyli sytuacji, w której surowy produkt dotyka gotowego.

Materiały sanitarnie zatwierdzone

Standard to stal nierdzewna na blatach roboczych i wszystkich powierzchniach kontaktujących się z żywnością. Meble — w miarę możliwości stal nierdzewna lub materiały łatwe w dezynfekcji (laminaty wysokiej klasy z certyfikatem). Drewno surowe — odpada (bo wciąga, plami, nie da się porządnie zdezynfekować). Płyta wiórowa standardowa — odpada (bo nie wytrzymuje codziennej dezynfekcji). To zawęża paletę materiałów i podnosi koszt — ale nie ma jak tego ominąć.

Dokumentacja i monitoring temperatur

Każda lodówka i mroźnia w wyspie gastronomicznej musi mieć elektroniczny monitoring temperatur z dokumentacją dostępną do wglądu inspektora. Łańcuch chłodniczy — od dostawy po wydanie produktu — musi być udokumentowany. To wymaga inwestycji w sprzęt z monitoringiem (droższy o 30–50% niż lodówka domowa) — i przewidzenia tej inwestycji już na etapie wyceny.

Personel i strefa socjalna

Każdy pracujący na wyspie musi mieć aktualne badania sanepidowskie (książeczki sanepid). Plus dostęp do wydzielonej strefy socjalnej (szatnia, toaleta, miejsce posiłku) — zwykle zapewnia ją administracja galerii w ramach najmu, ale to trzeba potwierdzić przed podpisaniem umowy, bo nie wszystkie galerie to zapewniają i wtedy projekt staje pod znakiem zapytania.

Certyfikat p-poż, wysokość, demontaż

Bez tych trzech elementów projekt może zostać odrzucony przez administrację galerii nawet jeśli Sanepid wszystko zaakceptuje.

Magazyn na wyspie — zawsze w miejscu wyspy

To jedna z autorskich zasad, które przekazuję każdemu klientowi gastronomicznemu: wyspa gastronomiczna zawsze ma własny magazyn w miejscu, w którym się znajduje. Nie da się prowadzić wyspy z zapleczem 50 metrów dalej — Sanepid tego nie zaakceptuje, a logistyka dzienna by się zacięła. Każda wyspa ma więc wbudowany magazynek na produkty zapakowane, opakowania jednorazowe, zapas, oddzielony od strefy chłodniczej. To zabiera typowo 10–15% powierzchni wyspy, ale jest niepodzielne. Klient czasem pyta „dlaczego nie zrobić magazynu na zapleczu galerii”. Odpowiedź: bo Sanepid wymaga stałej kontroli dostępu do każdego produktu wchodzącego na strefę roboczą — a to działa tylko, kiedy wszystko jest na miejscu.

Wentylacja wyspy — własna, nie ogólna galerii

Druga autorska zasada idąca w parze z magazynem: wyspa gastronomiczna ma własną wentylację mechaniczną w miejscu, w którym się znajduje. Klient często zakłada, że wentylacja galerii „jakoś sobie poradzi” — i to jest błąd. Lodówki, mroźnia, ekspres do kawy, grill, mikrofalówka — wszystko to generuje ciepło i wilgoć, których ogólna wentylacja galerii nie odprowadzi z lokalnego punktu o 8 m². Bez własnego okapu lub jednostki nawiewno-wywiewnej temperatura wewnątrz wyspy potrafi przekroczyć 35°C w godzinach szczytu, co rozregulowuje lodówki, męczy personel i obniża jakość produktu. Plus przy obróbce cieplnej (grill, mikrofalówka, dyspenser jogurtu) — Sanepid wymaga odprowadzenia oparów i zapachów, których ogólna wentylacja galerii nie filtruje. Wentylacja wyspy musi być rozwiązana na etapie projektu i uzgodniona z administracją galerii, bo wpina się w istniejące szachty wentylacyjne hali. To kolejny element, który zabiera trochę miejsca pod blatem (5–10%) i kosztów — ale jest niezbywalny.

Schładzanie — najważniejsza instalacja w wyspie gastronomicznej

Tu zaczyna się prawdziwa technika. Schładzanie w wyspie gastronomicznej to nie jest lodówka. To jest system schładzania zaprojektowany pod konkretny produkt, z autoregulacją temperatury, podłączeniem do prądu o odpowiednich parametrach i — co wielu klientów zaskakuje — odbiorem ciepła, które ten system generuje.

W praktyce każda wyspa gastronomiczna ma kilka równoległych systemów schładzania:

Każdy z tych systemów ma własne wymogi temperaturowe, własną dokumentację, własne zapotrzebowanie na prąd. Niektóre produkty (np. mrożony jogurt z dyspensera) wymagają wąskiego okna temperaturowego — zbyt zimno, produkt nie wychodzi z dyszy; zbyt ciepło, traci konsystencję. To wymaga dedykowanego systemu z autoregulacją.

Schładzanie zabiera 30–40% objętości pod blatami wyspy gastronomicznej. Reszta to ekspozycja, kasa, strefa wydania. To jest dokładnie ten moment, w którym klient pyta „dlaczego wyspa nie ma więcej miejsca na ekspozycję” — i odpowiedź brzmi: bo żywność musi być przechowywana zgodnie z prawem.

Wielu Klientów jest zaskoczonych tym że chłodnictwo wytwarza ciepło. Była taka dziewczyna która zawsze bardzo chętnie zastępowała koleżanki przy ladzie z lodami , mimo że trzeba tam było wciąż podnosić oszkloną pokrywę by dostać się do pojemników z lodami, zapytana, odparła: bo tam jest ciepło w stopy. Przyjemne z pożytecznym.

Ile prądu potrzeba dla wyspy gastronomicznej?

To jest wiedza, którą zdobywa się tylko praktyką. W folderach katalogowych jej nie ma, w generic article’ach — nie ma. Ale każdy, kto realnie postawił wyspę gastro w galerii, na to wpadł.
Galerie handlowe mają ograniczone moce przyłączeniowe dla pojedynczych punktów najmu. Wyspa gastro chce : ekspres do kawy (3–4 kW), grill (3–5 kW), mikrofalówka (1.5 kW), lodówki kompresorowe (każda 0.5–1 kW), oświetlenie, mroźnia, dyspenser jogurtu, wyciskarka soków. Suma wszystkich nominalnych mocy może łatwo przekroczyć 15–20 kW — a galeria daje 5–8 kW. Nie wpadnie żadna nowa wyspa, jeśli się tego nie rozwiąże.

Współczynnik jednoczesności to autorska zasada projektowa, której uczę każdego klienta gastronomicznego: nie wszystkie maszyny pracują w tej samej minucie. Ekspres robi kawę w impulsie 30 sekund, potem stoi w trybie podtrzymania (low-power). Grill chodzi w trybie pracy, kiedy mikrofalówka jest wyłączona. Mroźnia kompresorowa ma cykle on/off i typowo pracuje przez 30–40% czasu. Realne zapotrzebowanie szczytowe wyspy jest często 30–50% niższe niż suma nominalna.

Doświadczony projektant to liczy. Dobiera maszyny tak, żeby realne szczyty zapotrzebowania nie kolidowały ze sobą. Czasem ustawia harmonogram pracy — pierwsze godziny bez grilla (tylko kawa), środek dnia ze wszystkim, popołudnie bez mroźni (bo akurat dostarczono). Te ustawienia wpisuje się w wytyczne dla personelu i to jest drugi rodzaj „projektu wyspy” — nie tylko meble, ale też logistyka jej dziennego użytkowania.

Woda i kanalizacja — bez nich nie ma wyspy

Trzecia infrastrukturalna pułapka: woda i kanalizacja. Wyspa potrzebująca tylko gniazdka da się postawić wszędzie. Wyspa potrzebująca wody i odpływu — tylko tam, gdzie galeria ma dostępne instalacje. Czasem oznacza to konkretną lokalizację w hali (blisko zaplecza), czasem — że wyspę trzeba odsunąć o 5–10 metrów od początkowo wymarzonego miejsca, bo tam nie ma jak doprowadzić rur.

Dlatego pierwsze pytanie na każdej rozmowie z klientem gastronomicznym brzmi: jaka galeria, jaka konkretna lokalizacja w hali? Bez tej odpowiedzi nie da się obiecać żadnego konkretnego projektu. Niektóre galerie mają gotowe kioski gastro z doprowadzonymi instalacjami — wtedy projekt jest prostszy. Inne wymagają doprowadzenia rur od najbliższego zaplecza — i wtedy część budżetu wystarczy na samo to, zanim wjedzie konstrukcja.

Ile kosztuje wyspa gastronomiczna?

Wycena każdej wyspy gastro robi się pod konkretny brief (produkt, galeria, lokalizacja, oczekiwana wydajność), ale dla orientacji — widełki praktyczne pracowni TRK od lat:

W cenie standardowo: oświetlenie LED, materiały sanitarne premium, podłączenia gotowe do akceptacji galerii. Schładzanie + dyspensery + sprzęt kuchenny — to typowo dostarcza klient (z preferowanym dostawcą), pracownia zapewnia integrację z konstrukcją wyspy.

Wycena indywidualna dla: wysp wielofunkcyjnych z gorącą kuchnią, wysp z dodatkową przestrzenią konsumpcyjną, projektów wymagających nietypowych konstrukcji (np. obrotowych elementów wystawowych, multimediów).

Wstępna wycena w 48 godzin.

Widełki cenowe wynikają z ponad 30 lat realizacji wysp gastronomicznych TRK od 1993 roku — sieć Redberry, wyspy kawowe, snackbary, lodziarnie.

Jakie wyspy gastronomiczne projektuje TRK System?

Najobszerniejszy projekt wysp gastronomicznych w portfolio pracowni: wyspy Redberry — sieć wysp z mrożonym jogurtem, działająca w polskich galeriach handlowych przed pandemią COVID-19. Najciekawsza realizacja: dwuwyspowy projekt w Galerii Krakowskiej — wyspa sprzedażowa (kompletna kuchnia mobilna z dyspenserem mrożonego jogurtu) plus wyspa-ogródek konsumpcyjny w pasażu galerii, oddzielona lekką konstrukcją, ze stolikami i miejscami siedzącymi. Drugą wyspę — ogródek — udało się wynegocjować z administracją Krakowskiej, mimo że większość polskich galerii blokuje takie rozszerzenia poza obrys najmu.

Wyspy Redberry, w tym ta krakowska, nie przetrwały pandemii. Gastronomia w galeriach padła pierwsza w marcu 2020 — wyspa gastronomiczna nie miała opcji „przejścia na dostawy” jak restauracja, bo cały model biznesowy oparty był na konsumpcji na miejscu. Więcej o portfolio Redberry i kontekst historyczny.

Jak COVID zmienił projektowanie wysp gastronomicznych?

To jest osobna lekcja, którą wyniosłam z projektu Redberry — i którą dziś przekazuję każdemu klientowi gastro: wyspa w galerii jest bardziej wrażliwa na zewnętrzne szoki niż restauracja. Wyłączenie galerii to wyłączenie 100% sprzedaży, dosłownie z dnia na dzień.

Po pandemii zmienił się sposób, w jaki rozmawiam z każdym klientem gastronomicznym. Pojawiło się dodatkowe pytanie, którego wcześniej nie zadawałam: co stanie się z konstrukcją, jeśli galeria zamknie się na pół roku? Dwie odpowiedzi:

📚 Źródła i podstawy prawne

Artykuł oparty na 33-letnim doświadczeniu pracowni TRK System oraz branżowych źródłach regulacyjnych:

  • Rozporządzenie MI z 12.04.2002 (Dz.U. 2002 nr 75 poz. 690), § 147-155 — wentylacja i klimatyzacja
  • Rozporządzenie UE 852/2004 — ogólne zasady higieny środków spożywczych
  • Rozporządzenie UE 853/2004 — szczegółowe wymogi higieny dla produktów pochodzenia zwierzęcego

Wymogi Sanepidu i HACCP

Współczynnik jednoczesności i moc przyłączeniowa

Wentylacja gastronomiczna

Ile kosztuje wyspa gastronomiczna w galerii?

Małe wyspy gastro do 10 m² zaczynają się od 24 tys. zł netto kompleksowo (projekt + konstrukcja + grafika + montaż + transport w obrębie Warszawy). Średnie wyspy 20–30 m² to około 40 tys. zł netto. Wyspy wielowarstwowe 50–80 m² to 60–80 tys. zł netto. Cena wyspy gastronomicznej jest typowo 2–3 razy wyższa niż wyspy handlowej tej samej wielkości — przez koszty schładzania, sanitarnych materiałów, instalacji wod-kan, monitoringu temperatur. Wstępna wycena w 48 godzin.

Co to jest stoisko detaliczne w gastronomii?

Stoisko detaliczne w gastronomii to autorska wyspa lub punkt sprzedaży produktu żywnościowego w przestrzeni handlowej (galeria, centrum handlowe, sieć retail), działająca w skali kilkunastu metrów kwadratowych. Najczęstsze typy: wyspa kawowa, wyspa lodów, wyspa cukierni mobilnej, wyspa snackowa z grillem lub mikrofalówką, wyspa mrożonego jogurtu, wyspa z bemarem chłodzonym. Na wyspie nigdy nie ma pełnowymiarowej kuchni — to skondensowany punkt sprzedaży z 1–2 urządzeniami obróbki cieplnej. Każde stoisko detaliczne w gastronomii musi przejść Sanepid, mieć trójstrefowy podział funkcjonalny, monitoring temperatur, własny magazynek i własną wentylację. To zupełnie inna szkoła projektowania niż restauracja czy bar.

Jakie wymogi Sanepidu spełnia wyspa gastronomiczna?

Wyspa gastronomiczna podlega tym samym wymogom co kuchnia mobilna lub mała restauracja: trójstrefowy podział funkcjonalny (strefa surowa, przygotowania, wydania), elektroniczny monitoring temperatur w lodówkach, dokumentacja schładzania, oddzielne mycie rąk i naczyń, sanitarne materiały konstrukcyjne, książeczki sanepidowskie personelu, dostęp do strefy socjalnej. Wszystkie te wymogi muszą być rozwiązane na etapie projektu, nie eksploatacji.

Czy w każdej galerii można postawić wyspę gastronomiczną?

Nie. Galeria musi mieć dostępne instalacje — woda, kanalizacja, prąd o odpowiedniej mocy, zaplecze socjalne dla personelu. Niektóre galerie mają gotowe kioski gastronomiczne z doprowadzonymi instalacjami, inne wymagają doprowadzenia rur od zaplecza, jeszcze inne w ogóle nie pozwalają na nową gastronomię w określonych strefach. To trzeba potwierdzić przed projektem, nie po.

Co to jest współczynnik jednoczesności w projekcie wyspy gastronomicznej?

Współczynnik jednoczesności to relacja między sumą nominalnych mocy wszystkich urządzeń wyspy (ekspres, grill, mikrofalówka, lodówki, dyspenser, wyciskarka itd.) a realnym szczytowym zapotrzebowaniem w czasie pracy. Realne szczyty są typowo 30–50% niższe niż suma nominalna, bo nie wszystkie maszyny pracują w tej samej minucie. Doświadczony projektant to oblicza i dobiera maszyny tak, żeby moc przyłączeniowa galerii wystarczyła.

Czym wyspa gastronomiczna różni się od wyspy handlowej?

Cztery zasadnicze różnice: (1) podlega Sanepidowi, HACCP i regulacjom branżowym, podczas gdy wyspa handlowa — tylko prawu budowlanemu i regulacjom galerii. (2) Wymaga kilku instalacji (woda, kanalizacja, prąd o większej mocy, czasem gaz), wyspa handlowa zwykle tylko prądu. (3) Materiały konstrukcyjne muszą być sanitarne (stal nierdzewna), nie ozdobne. (4) 30–40% objętości zajmuje schładzanie, w wyspie handlowej ta przestrzeń idzie pod ekspozycję.

Jak długo trwa projekt i realizacja wyspy gastronomicznej?

Idealnie 4–5 miesięcy od pierwszej rozmowy do otwarcia. To jest dłużej niż przy wyspie handlowej, bo dochodzą: zatwierdzenia Sanepidu (4–6 tygodni), uzgodnienia z administracją galerii nt. instalacji (2–4 tygodnie), produkcja konstrukcji z materiałów sanitarnych (dłuższa niż standardowa, bo dostawy stali nierdzewnej mają dłuższe terminy). Skrócenie tego harmonogramu jest możliwe, ale wymaga gotowych modułów, których parametry są wcześniej zatwierdzone.

Czy wyspa gastronomiczna potrzebuje osobnego magazynu?

Wyspa gastronomiczna zawsze ma własny magazyn w miejscu, w którym się znajduje — nie da się prowadzić wyspy z zapleczem 50 metrów dalej. Sanepid wymaga stałej kontroli dostępu do każdego produktu wchodzącego na strefę roboczą, a to działa tylko kiedy wszystko jest na miejscu. Każda wyspa ma więc wbudowany magazynek na produkty zapakowane, opakowania jednorazowe i zapas — oddzielony od strefy chłodniczej. To zabiera typowo 10–15% powierzchni wyspy, ale jest niepodzielne.

Czy wyspa potrzebuje własnej wentylacji?

Tak — wyspa gastronomiczna ma własną wentylację mechaniczną w miejscu, w którym się znajduje. Ogólna wentylacja galerii nie odprowadzi z lokalnego punktu o 8 m² ciepła generowanego przez lodówki, mroźnię, ekspres do kawy, grill czy mikrofalówkę. Bez własnego okapu lub jednostki nawiewno-wywiewnej temperatura wewnątrz wyspy w godzinach szczytu potrafi przekroczyć 35°C, co rozregulowuje lodówki i męczy personel. Plus przy obróbce cieplnej Sanepid wymaga odprowadzenia oparów i zapachów, których ogólna wentylacja galerii nie filtruje. Wentylacja wyspy musi być rozwiązana na etapie projektu i uzgodniona z administracją galerii.

Czy na wyspie można gotować jak w restauracji?

Nie. Na wyspie gastronomicznej nigdy nie ma pełnowymiarowej kuchni restauracyjnej. Wyspa to skondensowany punkt sprzedaży produktów żywnościowych — typowo z 1–2 urządzeniami obróbki cieplnej (ekspres do kawy, grill, mikrofalówka, dyspenser mrożonego jogurtu). Piekarnik konwekcyjno-parowy, frytownica, kilka palników jednocześnie — to nie zmieści się fizycznie na 8 m², a poza tym nie przeszłoby Sanepidu z punktu widzenia wentylacji i odbioru ciepła. Większość produktów wyspy gastronomicznej jest dostarczana w stanie gotowym do wydania albo wymaga tylko ostatecznego cyklu cieplnego (podgrzanie, podpieczenie).

Planujesz wyspę gastronomiczną w polskiej galerii?

Każda wyspa to osobny brief — produkt, galeria, lokalizacja, wymogi Sanepidu, moc przyłączeniowa, harmonogram pracy. Wstępna wycena w 48 godzin.

— Tatjana Kobuszewska, TRK System

📞