Expo Sweet to warszawskie targi cukiernicze i lodziarskie. Hendi jeździ tam od lat, a my budujemy im stoisko — najpierw małe, potem takie, które zajęło hotelową szatnię. Te dwie skrajności dobrze pokazują, czym w ogóle jest stoisko targowe.

Rozbudowane stoisko z barem i ekspozycją sprzętu, przy ladzie rozmawiają zwiedzający

Najpierw małe stoisko

Pierwsze lata to zabudowa niewielka, ale gęsto wyposażona: piece cukierniczo-piekarnicze, miksery, sprzęt lodziarski. Dwie białe lady z grafiką kremu i ściana z opisem oferty — tyle miejsca było i tyle trzeba było wykorzystać.

Na tych zdjęciach widać coś, czego zwykle na fotografiach stoisk nie ma: pracę handlowców. Jedna osoba nalewa kawę z ekspresu, druga tłumaczy klientowi, jak działa urządzenie, ktoś otwiera piec i pokazuje blachy w środku. To jest właściwa treść targów — handlowiec jest żywym pasem transmisyjnym między maszyną a klientem, a stoisko ma mu to ułatwić, nie przeszkadzać.

Dlatego w małej zabudowie najważniejsze są dwie rzeczy: żeby sprzęt dało się podłączyć i uruchomić, i żeby przy każdym urządzeniu zmieściły się dwie osoby — ta, która pokazuje, i ta, która patrzy.

Mężczyzna w fartuchu pokazuje wnętrze pieca z blachami na stoisku targowym

Potem szatnia

Expo Sweet rosło z roku na rok, aż zaczęło brakować hal. Wtedy organizator zaczął sprzedawać powierzchnię wszędzie tam, gdzie dało się postawić stoisko — również w szatni przy wejściu, która na co dzień służy gościom hali.

Pierwsze zdjęcie poniżej pokazuje tę przestrzeń taką, jaka jest na co dzień: drewniane lady, metalowe stojaki na wieszaki, przeszklona ściana. Drugie — tę samą przestrzeń z postawioną zabudową. Dla wystawcy to lokalizacja znakomita, bo każdy wchodzący i wychodzący musi przejść obok. A ostatni obraz, z którym zwiedzający wychodzi z targów, zostaje w pamięci najdłużej.

Połączone stoiska i ciągły ruch

W największej odsłonie stanęły tam połączone stoiska Hendi, Fine Dine i Bakemaster — bar z ekspresami i sprzętem barowym, strefa z ciemną ścianą i lampami nad stolikami, część urządzona jak sklep, z witryną chłodniczą i tablicami kredowymi.

Przez cały czas trwania targów szły na nim warsztaty kulinarne i pokazy barmańskie. To jest mechanizm, który działa niezawodnie: pokaz przyciąga ludzi, ludzie przyciągają kolejnych ludzi, a stoisko nie pustoszeje ani na chwilę.

W liczbach

Projekt i nadzór: Tatjana Kobuszewska.

Dla Hendi i Fine Dine robiliśmy też showroom w Warszawie oraz stoiska na Eurogastro.

Wstępna rozmowa i szacunek zakresu — bez zobowiązań.

Wstępną wycenę odsyłamy w ciągu 48 godzin.

Tatjana Kobuszewska, TRK System. Projektujemy i nadzorujemy w Warszawie od 1993 roku. Dwanaście lokali dla jednej sieci piekarni.

📞