Roto Frank robi okucia do okien i drzwi — rzeczy, które w gotowym oknie są schowane w ramie i których nikt nie widzi. A sprzedaje się je stolarzom i dystrybutorom, czyli ludziom, którzy chcą wziąć klamkę do ręki i sprawdzić, jak chodzi. Dlatego powstała sala wystawowa, a potem rozrastała się razem z asortymentem.

Okna w białych i drewnianych ramach osadzone w ekspozytorze z czerwonym słupem i logo Roto

Okno, które samo mówi, co robi

Najciekawszy pomysł tej ekspozycji jest najprostszy. Okna w stanowiskach są podświetlone od środka, a kolor zmienia się wraz z pozycją okucia: zamknięte świeci na czerwono, otwarte na niebiesko. Zwiedzający rusza klamką i od razu widzi, co się stało w środku ramy.

To rozwiązuje problem, który ma każdy producent okuć: towar jest niewidoczny z definicji. Zamiast tłumaczyć działanie na przekroju, ekspozycja pokazuje skutek.

Ekspozycja, która rośnie

Asortyment Roto stale się powiększa, więc ekspozycje z czasem rozpełzły się po budynku. Główna część zajmuje pierwsze piętro, przy klatce schodowej i niedaleko sali szkoleniowej — bo jedno z drugim chodzi w parze: najpierw szkolenie, potem oglądanie na żywo.

Konstrukcja jest modułowa: białe ramy, czerwone słupy z logo, w nich kolejne okna i drzwi w różnych wykończeniach. Dołożenie nowego modelu nie wymaga przebudowy, tylko wstawienia go w kolejną ramę.

Dwadzieścia lat współpracy

Roto jest naszym klientem od początku lat dwutysięcznych — najdłużej ze wszystkich. Przez ten czas powstały stoiska targowe na Budmie, ekspozycja w biurze przedstawiciela w Wilnie i kolejne odsłony tej sali.

W liczbach

Projekt i nadzór: Tatjana Kobuszewska.

Dla Roto robiliśmy też stoiska targowe — zobacz podwójne stoisko na Budmie i stoisko okien dachowych, a także ekspozycję w biurze w Wilnie.

Wstępna rozmowa i szacunek zakresu — bez zobowiązań.

Wstępną wycenę odsyłamy w ciągu 48 godzin.

Tatjana Kobuszewska, TRK System. Projektujemy i nadzorujemy w Warszawie od 1993 roku. Dwanaście lokali dla jednej sieci piekarni.

📞