
Na tej stronie opisuję, jak w mojej pracowni powstaje projekt stoiska targowego. Nie ofertę — ofertę, formaty i cennik znajdziesz na stronie stoisk targowych. Tutaj jest sam warsztat: co dostaje klient, co dostaje wykonawca i dlaczego kolejność tych rzeczy ma znaczenie.
Uwaga o nazwach: projektowanie stoisk wystawienniczych i projektowanie stoisk targowych to w praktyce to samo. „Wystawiennicze” mówi się częściej o zabudowie na wystawach i ekspozycjach, „targowe” o halach targowych, ale proces projektowy jest identyczny. Na tej stronie używam obu określeń wymiennie.
I jeszcze o liczbie mnogiej, bo pytania trafiają do mnie w obu wersjach: „potrzebuję projekt stoiska targowego” i „szukam projektów stoisk targowych„. To ten sam zakres pracy — komplet dokumentacji, z którego wykonawca zbuduje zabudowę. Różnica pojawia się dopiero wtedy, gdy firma jeździ na kilka imprez w roku: wtedy projekty stoisk targowych rysuje się z myślą o powtórnym użyciu elementów, a to zmienia decyzje już na etapie rzutu.
Wizualizacja nie jest projektem
Większość rozmów o projektowaniu stoisk targowych zaczyna się od wizualizacji, bo to jedyna rzecz, którą da się ocenić na pierwszy rzut oka. Tymczasem wizualizacja powstaje na końcu etapu koncepcyjnego, nie na początku.
Żeby grafik mógł zbudować obraz 3D, dostaje ode mnie rysunki wszystkich elementów stoiska — najlepiej w trzech rzutach — oraz rzut z góry z rozplanowaniem całości. Jego praca polega na zamianie płaskiego w przestrzenne: bierze gotowe bryły i rozstawia je zgodnie z moim rzutem. Jeśli rzutu nie ma, nie ma czego renderować.
Dlatego mówię klientom wprost: wizualizacja jest narzędziem decyzji, nie dokumentem wykonawczym. Po samej wizualizacji nikt niczego nie zbuduje.


Projekt zaczyna się od miejsca w hali
Zanim narysuję kształt, muszę wiedzieć, gdzie stoisko stanie. Nie metraż — miejsce. Działka narożna, rzędowa, czołowa i wyspowa to cztery różne projekty przy tej samej powierzchni, bo mają różną liczbę otwartych stron i różny kierunek, z którego nadchodzi zwiedzający.
Kształt układam pod naturalny przepływ ludzi w alejce, nie pod symetrię na rysunku. To znaczy, że ekspozycja jest zwrócona w stronę, z której ktoś faktycznie idzie, a nie w stronę, która lepiej wygląda na rzucie.
Czym różnią się poszczególne typy zabudowy i kiedy wybrać system, a kiedy konstrukcję autorską — opisałam osobno: rodzaje stoisk targowych.
Produkt czy idea — pytanie, od którego zależy całość
Drugie pytanie brzmi: stoisko ma pokazać konkretny produkt czy przekazać ideę. To nie jest pytanie filozoficzne.
Produkt statyczny — maszyna, urządzenie, opakowanie — nie przyciągnie uwagi sam z siebie, więc wyróżnienie musi wziąć na siebie zabudowa: kolor rozpoznawalny z większej odległości, światło ustawione pod materiał, ekspozycja na wysokości wzroku. Idea potrzebuje czegoś innego: miejsca na rozmowę, trochę ciszy, czasem po prostu stołu i dwóch krzeseł.
Odpowiedź na to pytanie zmienia proporcje stoiska, nie jego dekorację.
Co zawiera komplet rysunków
- rzut z góry z rozplanowaniem funkcjonalnym
- rysunki poszczególnych elementów, najlepiej w trzech rzutach
- specyfikacja materiałów i wykończeń
- plan rozmieszczenia mediów i okablowania
- rysunki wykonawcze dla warsztatu — osobny etap, po zatwierdzeniu projektu
Rysunki wykonawcze powstają po prezentacji i po naniesieniu uwag, nie przed. Zmiany po prezentacji bywają rewolucyjne, a przerysowywanie całego kompletu dwa razy nie ma sensu.
Plan okablowania czasem robi klient i tak jest lepiej. Przy firmach automatyki czy HVAC rozmieszczenie przewodów sieciowych i sygnałowych zostaje po stronie ich działu instalacyjnego, bo oni wiedzą, co z czym musi się połączyć. Moje zadanie jest wtedy takie, żeby w konstrukcji były na to trasy. Jeśli tras nie przewidzi się w projekcie, kable idą pod wykładzinę, a wiązki wtyczek sterczą dokładnie tam, gdzie trzeba przejść z elementem na ramieniu. Opisałam to na przykładzie stoiska Sabur na Automaticonie.
Prezentacja projektu. Spotkanie, na którym zmienia się najwięcej
Projekt pokazuję na spotkaniu z osobami decyzyjnymi, nie mailem. Wizualizację pokazuję razem z rysunkami, bo dopiero to razem daje pełny obraz: render mówi, jak stoisko będzie wyglądać, rysunek mówi, co tam właściwie jest i z czego.
To najważniejsze spotkanie w całym procesie, bo na nim zapadają zmiany. Czasem rewolucyjne. Wolę usłyszeć „to nie to” w sali konferencyjnej niż w hali, dzień przed otwarciem.
Tak wygląda komplet wizualizacji, który kładę na stole na takim spotkaniu. Jedno stoisko degustacyjne klubu winiarskiego, cztery ujęcia — bo z jednego renderu nikt nie zobaczy, co się dzieje za ladą i ile naprawdę jest miejsca między regałami.




Projekt zamawia halę
Projekt stoiska nie kończy się na stoisku. To z niego wynika, co trzeba zamówić u organizatora: ile punktów podwieszenia z konstrukcji dachowej, ile przyłączy wody, jaka moc przyłącza elektrycznego. Zamówienia składa się w terminach organizatora, zwykle długo przed targami — więc projekt musi być gotowy na tyle, żeby je wypełnić poprawnie.
Z tego samego wynika skład ekipy montażowej. Stoisko z podwieszeniem to inna ekipa niż stoisko bez podwieszenia.
I jeszcze jedna rzecz, o której trzeba zdecydować w momencie zamawiania powierzchni, a nie tydzień przed montażem: kto będzie przedstawicielem zamawiającego na hali i jakie ma pełnomocnictwa. Przy tempie montażu decyzje podejmuje się natychmiast, a naprawianie błędów po stronie hali bez dokumentów potwierdzających nasze zamówienia bywa niemożliwe. Napisałam o tym osobno: pełnomocnictwa przedstawiciela klienta na montażu.
Montaż projektuje się razem z projektem
Czas montażu to parametr projektowy, nie szczegół organizacyjny. Na większości targów mam na zabudowę około trzech dni, w niektórych polskich halach bywa to 48 godzin, a praca kończy się o dwudziestej — w Fiera Milano o osiemnastej. Konstrukcja, której nie da się złożyć w tym okienku, jest zła, choćby wyglądała znakomicie na renderze.
Dlatego większość moich stoisk powstaje w technologii mieszanej: płyta, system Octanorm i elementy stolarskie w jednym projekcie, dobierane tak, żeby montaż był szybki tam, gdzie musi być szybki. Konstrukcje są malowane i oklejane zadrukowaną folią samoprzylepną.
Przed wyjazdem robimy próbny montaż w hali pracowni. Nie dla zdjęć — dla tego, żeby w hali targowej nie szukać, co z czym się nie składa.
Projekt, który nie powstał
Nie każdy projekt trafia do hali. Czasem rozbija się o budżet, czasem o termin, czasem o zmianę decyzji po stronie klienta.
Takie koncepcje zostają w pracowni i po modyfikacjach bywa, że trafiają w gusta innego klienta. Mówię o tym otwarcie, zanim ktokolwiek zapłaci za projekt, bo każdy powinien wiedzieć, co kupuje: rysunek zrobiony pod swój brief czy adaptację wcześniejszej koncepcji.
Przykład projektu, który został na etapie wizualizacji: stoisko na targi turystyczne w Turcji. Fantazja spotkała się z działem księgowości.
Ile trwa projektowanie stoiska targowego
Projekt koncepcyjny z wizualizacją to zwykle dwa do trzech tygodni od pełnego briefu, przy założeniu, że znam działkę. Rysunki wykonawcze po zatwierdzeniu — tydzień do dwóch.
Ale projekt nie stoi sam. Po nim idzie produkcja, transport i montaż, a przed nim terminy zamówień u organizatora. Realne wyprzedzenie, o jakie proszę, oraz minimalne terminy dla zabudowy systemowej i autorskiej opisałam na stronie stoisk targowych w Warszawie. Widełki cenowe całych realizacji są publiczne: ile kosztuje stoisko targowe.
Projektowanie stoisk targowych w Warszawie
Pracownia jest w Jawczycach, tuż pod Warszawą od strony zachodniej, i przy warszawskich imprezach zmienia to kolejność pracy, nie tylko koszt dojazdu. Na PTAK Warsaw Expo w Nadarzynie, w EXPO XXI czy w Centrum Targowo-Kongresowym MT Polska miejsce da się obejrzeć, zanim zacznę rysować — a rzut hali i widok z góry na sąsiadów to dwie różne informacje. Przy targach zagranicznych projekt powstaje z planu i z korespondencji z organizatorem; w Warszawie można pojechać i policzyć, z której strony naprawdę idzie ruch.
Druga rzecz: projekty stoisk targowych w Warszawie trafiają do wykonania w tym samym mieście. Zabudowę przygotowujemy u siebie, pod Warszawą, więc między rysunkiem a gotowym elementem nie ma kilkuset kilometrów ani dokumentacji tłumaczonej na odległość. Pytanie wykonawcy „czy ten detal ma wyglądać tak?” rozstrzyga się tego samego dnia.
Jeśli chodzi o coś innego niż zabudowa na kilka dni — o projektowanie stoisk handlowych, czyli stałej zabudowy sprzedażowej w galerii handlowej — opisałam to osobno na stronie projektowanie wysp handlowych. Proces jest podobny, ale wymogi zupełnie inne: tam decyduje regulamin galerii i odbiory, a nie regulamin organizatora targów.
Najczęstsze pytania o projektowanie stoisk targowych
Po co rysunki, jeśli jest wizualizacja?
Bo z wizualizacji nie wynikają wymiary, materiały ani sposób łączenia elementów. Render pokazuje efekt, rysunek pozwala go zbudować. Warsztat pracuje z rysunku.
Czy muszę znać lokalizację stoiska, żeby zacząć projekt?
Tak, i to jest najważniejsza informacja wejściowa. Jeśli działka nie jest jeszcze przydzielona, trzeba to ustalać równolegle z organizatorem — projekt robiony „w powietrzu” trzeba będzie przerobić, kiedy okaże się, z której strony przychodzą ludzie.
Kto przygotowuje plan okablowania?
Zależy od branży. Przy automatyce, HVAC czy sprzęcie wymagającym połączeń sygnałowych robi to dział instalacyjny klienta, bo zna swoje urządzenia. Ja odpowiadam za to, żeby konstrukcja miała gdzie te przewody schować.
Co się stanie, jeśli po prezentacji będziemy chcieli dużych zmian?
Po to jest prezentacja. Rysunki wykonawcze powstają dopiero po niej, więc duże zmiany na tym etapie są normalną częścią procesu, a nie awarią. Kosztują czas, nie przerysowanie wszystkiego od zera.
Stoiska, które powstały z takich rysunków
Poniżej dziesięć zabudów z ostatnich lat — EuroGastro i Warsaw Pack w Warszawie, Interzoo w Norymberdze, IFFA we Frankfurcie, Anuga w Kolonii, Zoomark w Bolonii. Każde z nich zaczęło się od tego samego: rzutu hali, briefu i kompletu rysunków.










Porozmawiajmy o Twoim stoisku
Napisz, które targi, jaka hala, jaki produkt i jaki metraż. Wstępną wycenę odsyłam w 48 godzin.
Telefon: 501 221 913 · formularz kontaktowy
Projekt i nadzór: Tatjana Kobuszewska, TRK System.
Nie każdy projekt musi powstawać od zera. Kiedy opłaca się system targowy, a kiedy konstrukcja szyta na miarę — rozpisaliśmy to osobno.