W marcu 2017 roku zbudowaliśmy stoisko o powierzchni 36 m² dla firmy Free Polska, wyłącznego importera klimatyzatorów Gree w Polsce. Forum Wentylacja – Salon Klimatyzacja odbywało się wtedy w hali przy ulicy Marsa w Warszawie, dwa lata przed przeprowadzką imprezy do Global Expo. Tej hali już nie ma — w tym budynku jest dziś market budowlany.

Jeden dzień. Od pustej podłogi do gotowego stoiska
Zdjęcia z tego montażu układają się w jeden ciąg i mówią wszystko:
- 8:16 — pusta powierzchnia, profile i płyty na paletach, doniczka postawiona w kącie, żeby nie przeszkadzała.
- 17:00 — stoi ściana z grafiką, obraz już powieszony.
- 23:40 — stoisko gotowe. Fryz świeci, bar podświetlony, sprzęt ustawiony.
Nazajutrz ruszyły targi. Trzydzieści sześć metrów z miedzianym fryzem, pełną grafiką ścienną i oświetleniem estradowym — postawione w piętnaście godzin.


Miedziany fryz
Fryz biegnący dookoła całej góry stoiska, z napisami GREE, RAC i GMV 5, miał być miedziany. Dibond w miedzi jest na zamówienie, a zamówienie oznacza czas, którego nie było. Zamiast tego poszła folia metaliczna — wybrana z palety, konkretny numer koloru, zamówiona od ręki.
Z odległości dwóch metrów nikt nie odróżni. A fryz jest tym elementem, który na stoisku widać pierwszy, bo jest na wysokości oczu idącego alejką.

Zygzaki, heksagony i obraz w złotej ramie
Ściana dostała czarno-białą grafikę: pasy zygzaków i pasy heksagonów, zestawione obok siebie. Na tym wszystkim zawisł obraz w złotej ramie — jesienny las.
To nie jest ozdoba dla ozdoby. Klimatyzator wisi w czyimś mieszkaniu albo biurze, a nie w hali wystawienniczej. Obraz na wzorzystej ścianie mówi odwiedzającemu w pół sekundy: to urządzenie będzie u ciebie w pokoju, nie w maszynowni.


Grafika poszła na folię, nie na tapetę. Przy terminach, jakie mieliśmy na tę edycję, druk tapety już nie wchodził w grę — i to jest normalna część tej roboty. Projektant, który nie ma w głowie czasów produkcji, zaprojektuje coś, czego nie da się zdążyć zrobić.
Bar podświetlony od spodu
Bar z jasnym blatem i czarnymi taboretami dostał podświetlenie wpuszczone w cokół. Na zdjęciach z wieczora widać, jak ciepłe światło wypływa spod lady na podłogę z desek. Przy wyłączonym świetle górnym to jest jedyne, co świeci na poziomie człowieka — i dokładnie tam ludzie przystają.



Show na stropie
Nad stoiskiem stanęły ruchome głowy oświetleniowe. Logo Gree zostało wygrawerowane na szablonie i rzucone światłem na konstrukcję dachu hali — na blachę i dźwigary, kilkanaście metrów nad głowami.
Hala wystawiennicza patrzy się do dołu i na wprost. Nikt nie planuje tego, co jest nad stoiskiem, bo nad stoiskiem nic nie ma. Dlatego znak rzucony na strop widać z drugiego końca hali, zanim w ogóle zobaczy się samo stoisko.


To jedyne stoisko w naszym portfolio, które świeciło na suficie cudzego budynku. Ten sam strop stoi zresztą do dziś — tyle że pod nim nie ma już hali wystawienniczej, tylko Leroy Merlin. Dźwigary zostały, targi się wyprowadziły, a logo Gree na blasze istnieje już tylko na tych dwóch zdjęciach.

Projekt i nadzór: Tatjana Kobuszewska, TRK System.