Anuga w Kolonii to największe targi spożywcze świata. Edycja 2025 była rekordowa: ponad osiem tysięcy wystawców z 110 krajów przyjechało do Koelnmesse na pięć dni — od czwartego do ósmego października. Ponad 145 tysięcy kupców z 190 krajów przeszło przez jedenaście hal. Sektor mięsny (Anuga Meat) zajął hale numer 6, 7 i 9 — z ponad 860 wystawcami z całego świata. To skala, w której polska firma musi nie tylko stanąć — musi natychmiast powiedzieć, kim jest.
W hali 06.1, na stoisku C-122, postawiłam stoisko Meat Team Poland Sp. z o.o. — polskiego eksportera mięsa premium, z ambicją kontraktów z partnerami z Chin, Bliskiego Wschodu i innych rynków azjatyckich. Osiemnaście metrów kwadratowych, brief pani prezes na dwa zdania i osiem miesięcy projektowania.
Ten wpis to opowieść o tym, jak to stoisko powstało. O tym, jak zamieniłam literówkę w kulę ziemską pół godziny przed otwarciem. O tym, dlaczego świadomie zrezygnowaliśmy z ekspresu do kawy. I o tym, jak wygląda w praktyce projekt targowy na Anugę — kiedy planowanie trzeba zacząć osiem miesięcy przed pierwszym dniem.











Dlaczego Meat Team wybrał Anugę w Kolonii?
Anuga to nie jest zwyczajna wystawa spożywcza. To targi B2B tylko — bez zwiedzających indywidualnych. Kupcy z sieci handlowych, importerzy, dystrybutorzy premium, buyerzy z HoReCa z całego świata. Statystyki edycji 2025 (ponad 145 tysięcy profesjonalistów z 190 krajów) mówią jednoznacznie: to jest jedno z najgęściej upakowanych miejsc kontaktowych w globalnej branży spożywczej.
Dla Meat Team Poland — firmy pozycjonującej się jako ekspert od handlu międzynarodowego mięsem — cel był konkretny: nawiązanie relacji z partnerami z rynków eksportowych (zgodnie z briefem pani prezes). Tu nie chodziło o „pokazanie się”. Tu chodziło o intensywne rozmowy handlowe z konkretnymi decydentami, którzy w kilkanaście minut przy stoliku ważą decyzje kontraktowe na cały kwartał.
Anuga daje polskiej firmie dostęp do rynków, do których w normalnym trybie handlowym dochodzi się latami. Ale zapewnia go tylko wtedy, kiedy stoisko jest gotowe podnieść ciężar takiej rozmowy.
Jaki był brief pani prezes Meat Team?
Brief przyszedł w kwietniu 2025 — sześć miesięcy przed rozpoczęciem targów. Pani prezes Meat Team napisała krótko: „stoisko ma służyć do rozmów„.
Reszta briefu była techniczna: open space (bez zamkniętych VIP-roomów, ale z możliwością wydzielenia stref intymnych zasłonami), kolor bazowy — czarny, przełamany akcentami. Ścianka do zdjęć z hasłem THE BEST WAY TO MEAT — idealnie w formie neonu, jeśli budżet pozwoli. Podwieszane logo, widoczne z daleka na hali. Grafiki sugerujące handel międzynarodowy, asortyment mięsny, otwartość na różnorodne wyzwania.
Ale najważniejsze zdanie briefu było poza listą wymogów — dotyczyło filozofii. „Stoisko ma służyć do rozmów”. I to jedno zdanie ustawiło mi cały projekt.
Jak wyglądała chronologia projektu?
Anuga zagraniczna to nie jest robota na miesiąc. To osiem, dziewięć, czasem dziesięć miesięcy planowania, produkcji i logistyki. Chronologia Meat Team 2025 wygląda tak:
- 13 lutego 2025 — pierwsza wejściówka od Koelnmesse: stoisko A-059 (Eckstand narożne w hali 06.1)
- 27 lutego 2025 — po dwóch tygodniach negocjacji z Koelnmesse — zmiana lokalizacji na C-122 (lepsza pozycja przy przejściu do WC i wyjścia ewakuacyjnego, naturalny ruch osób)
- 23 kwietnia 2025 — brief pani prezes do pracowni
- 1 czerwca 2025 — pierwszy rzut stoiska z góry
- 8 czerwca 2025 — detal recepcji (frezowane litery #MEATTEAM)
- 26 czerwca 2025 — kosztorys w dwóch wersjach (Premium i Premium+)
- 19 lipca 2025 — wizualizacja izometryczna 3D + rozwinięcia ścian
- 20 sierpnia 2025 — formularz punktu przyłącza elektrycznego do Koelnmesse
- 24 września 2025 — detal zaplecza z panelami frezowanymi z MDF
- 25 września 2025 — rzut finalny (10 dni przed rozpoczęciem targów)
- 4–8 października 2025 — Anuga Kolonia, montaż zaczęty tydzień wcześniej
Osiem miesięcy pracy dla osiemnastu metrów kwadratowych. Anuga nie wybacza kompresji terminu. Dla większych stoisk (80–150 m²) planowanie zaczyna się nawet dwanaście miesięcy przed pierwszym dniem targów.
Co znaczy „stoisko bez ekspresu do kawy”?
Kiedy przeczytałam brief pani prezes — „stoisko ma służyć do rozmów” — od razu wiedziałam, że muszę podjąć decyzję, której wcześniej nie podejmowałam. To było pierwsze stoisko w mojej karierze, na którym nie stanął ekspres do kawy. Klientka ujęła to później bez ogródek: „Pierwsze stoisko bez ekspresu do kawy — tu się kontrakty negocjuje, a nie kawę popija!” I to zdanie zostało mi na całą karierę.
Tylko woda w butelkach. Cukierki w szklanej misie na recepcji. Butelkowana woda Meat Team z logo — jako gadżet. Ale ekspresu — nie.
Powód jest prosty. Kawa na stoisku targowym przyciąga przypadkowego zwiedzającego. Kupiec, który idzie halą, widzi ekspres, zatrzymuje się na dwie minuty, wypija espresso, mówi „dziękuję, do widzenia” i idzie dalej. Tracisz czas, tracisz miejsce przy stoliku, nie zdobywasz kontaktu.
Na Anudze — gdzie jeden dzień pracy to średnio 40 rozmów per osoba obsługi — kawa staje się kosztem, nie korzyścią. Woda zostawia tylko tych, którzy przyszli do rozmowy. Klientka wiedziała, czego chce. Ja się nauczyłam, że czasem najlepszy projekt polega na tym, czego świadomie NIE ma na stoisku.

Jak zbudowałam „mini-max” na 18 m² — hybryda a la TRK?
Na osiemnastu metrach kwadratowych postawiłam filozofię, którą w naszej pracowni nazywam mini-max: minimum dekoracji, maksimum efektu. Stoisko wyszło ekspresjonistyczne — z krwisto-czerwonymi akcentami, świadomym odniesieniem do tego, czym Meat Team handluje. Branża mięsna nie boi się koloru.
Konstrukcję oparłam na przestrzennej ramie z czarnego systemu quadro 30×30. To szkielet, który daje projektantowi nieskończone pole manewru: możesz na nim zawiesić oświetlenie, możesz zrobić z niego wieszak na półki, możesz obudować go materiałem, możesz zostawić ażurowo odsłonięty. To rozwiązanie w pracowni TRK nazywam „hybrydą a la TRK” — konstrukcja modułowa jako baza + autorskie warstwy (oświetlenie RGB, panele frezowane MDF, ledony, sylwetki zwierząt z czarnej blachy).
Między elementami quadro zawisły czarne kotary o wysokości 400 cm — fizycznie wydzieliły obszar stoiska od reszty alejki. Wszystkie kotary musiały mieć certyfikat niepalności DIN 4102 B1 (o tym więcej w H2 poniżej). Podłoga — wykładzina PCW imitująca parkiet francuski herringbone dębowy, ciepły kontrast do czerni konstrukcji.
Trzy strefy na osiemnastu metrach:
- Recepcja z dużych czerwono-krwistych, frezowanych liter tworzących hashtag #MEATTEAM — trójwymiarowy relief 3–5 cm głębokości, nie flat print. Za recepcją — czarne panele frezowane z MDF na ścianie zaplecza, ekran TV z animacją globusa z liniami handlowymi.
- Strefa rozmów krótkich — dwa wysokie stoliki barowe z czarnymi welurowymi hokerami i czerwoną krawędzią blatu (subtelny brand accent). Do rozmów na stojąco 10–15 minut.
- Strefa VIP — czerwona sofa Milano Cherry, dwa niskie stoliki koktajlowe, pufy Forlunda z białą sierścią, poduszki z imitacji skóry bydlęcej, dywan w cętki krowie. Ledon „Let’s talk about meat!” pomarańczowy, w klimatycznym świetle geometrycznych druciannych lamp Edison. Do rozmów długich 20–30 minut, przy podpisie umowy.
W narożnikach — regały Framo XL z żywą zielenią (palma, dieffenbachia, spathiphyllum, plectranthus). Zieleń wprowadza oddech między czernią a czerwienią, przyjemna dla oka po ośmiu godzinach targów.
Jak działa podwieszenie „latarnia morska” w hali 06.1?
W naszej pracowni używamy autorskiej metafory: podwieszenie stoiska działa jak latarnia morska. Wysoki podwieszony obiekt (baner, logo, konstrukcja u sufitu) przyciąga wzrok zwiedzającego z drugiego końca alejki, prowadzi go przez halę jak latarnia prowadzi statek. Gdy podejdzie bliżej — wzrok naturalnie schodzi w dół, na samo stoisko.
Bez podwieszenia — decydenci widzą Twoje stoisko dopiero, kiedy przy nim staną. W hali 06.1 Anugi, z ponad 200 konkurencyjnymi stoiskami sektora mięsnego, to za późno.
Dla Meat Team zaprojektowałam podwieszenie logo Meat Team Poland — biały globus z widelcem i nożem, na tle czerwonego panelu neonowego. Podświetlenie od tyłu czerwonymi LED-barami dało efekt, jakby napis unosił się w powietrzu, oświetlony krwistą łuną od środka. Z odległości kilkudziesięciu metrów widać było jedno: „tu jest ta polska firma”. Na zdjęciach zobaczycie że rozwiązałam tu dwa problemy: widoczności i kosztu. Dzięki wysokości Quadro podwieszenie i usytuowaniu wzdłuż alejki było widoczne z daleka. A że nie było podwieszane do konstrukcji hali , nie generowało dodatkowych projektów i kosztów.

Uwaga logistyczna: rigging (podwieszenia) w Koelnmesse wymaga zamówienia minimum sześć tygodni przed rozpoczęciem targów. Late orders bywają odrzucane, a bez podwieszenia stoisko traci widoczność z alejki. Więcej o deadline’ach Koelnmesse piszę w checkliście wystawcy na Anugę w Kolonii.
Jakich sąsiadów miał Meat Team w hali 06.1 Anuga Meat?
Hala 06.1 to serce sektora mięsnego Anugi. Wokół stoiska Meat Team stały:
- KARIA (Tallinn, Estonia) — „Global meat and seafood supply since 1992″ — estoński dystrybutor mięsa i owoców morza na skalę światową
- DanePork (Dania) — duński producent wieprzowiny, znany na rynku niemieckim i azjatyckim
- JN Meat — wielokrotnie nagradzany producent mięsa, z portfolio nagród z „Xmas Meat Convention” (widoczny na jedne z fotografii jako sąsiad z góry na banerze reklamowym w hali)
- Pawilon narodowy „Taste Polish Pork and Beef” — organizowany przez Polską Agencję Inwestycji i Handlu (PAIH) wspólny pawilon polskich producentów mięsa. Silne wsparcie krajowe dla producentów aspirujących do rynku niemieckiego i azjatyckiego.
Sąsiedztwo było wymagające. Ale też inspirujące — koniec dnia targowego to zwykle wspólne piwo z sąsiadami z hali, wymiana wizytówek, wspólne rekomendacje kupców. Chińczyk szukający polskiej wołowiny mija Meat Team, potem Taste Polish Pork and Beef, potem Karię. To nie jest konkurencja w klasycznym sensie — to naturalne skupisko oferty regionalnej, które kupiec traktuje jako mapę wyboru.
Jak rozwiązałam literówkę „let’s talk about meat”?
Napis „let’s talk about meat” — centralny element strefy VIP — był frezowany na CNC z grubej, solidnej tablicy w kształt konkretnych liter. Robota szczegółowa, zamówiona w specjalistycznym zakładzie zewnętrznym, z którym pracownia współpracuje od lat.
Literówkę odkryliśmy u nas w warsztacie w Warszawie, w ostatniej chwili przed pakowaniem stoiska do transportu do Kolonii — z checklistą kontrolną w ręku, jak zawsze przy zamykaniu wysyłki zagranicznej. Jedno słowo w napisie brzmiało „abaut” zamiast „About” — literówka niewielka wizualnie, ale w napisie centralnym strefy VIP, z frezowaną trójwymiarową głębią, nie do zamalowania czy zaklejenia. Do wyjazdu ekipy montażowej zostały godziny, do otwarcia targów — kilka dni. Nowej tablicy nie było jak zamówić i wyprodukować. CNC do frezowania solidnych elementów tego typu to nie zabawka, to specjalistyczny zakład z kolejką zleceń i czasem realizacji liczonym w dniach, nie godzinach.
Rozwiązanie przyszło z jednego telefonu: ubłagaliśmy maszynistę CNC ze specjalistycznego zakładu, żeby przyjął tablicę jeszcze raz — tego samego dnia — i przefrezował feralny fragment w kształt kuli ziemskiej, tego samego symbolu, który jest w logo Meat Team Poland. Praca precyzyjna, wykonana na maszynie CNC: usunięcie błędnych liter, wyfrezowanie kuli z siatką południków — dokładnie takiej, jaka jest w logo firmy. Element zapakowaliśmy z resztą konstrukcji, ekipa montażowa dostała finalną wersję tablicy do Kolonii.
W języku graficznym stoiska wyszło to spójnie: kula ziemska pojawiała się w dwóch miejscach — w logo na podwieszeniu i w strefie VIP, gdzie pełniła rolę wizualnego łącznika między brandingiem firmy a strefą rozmów. Zwiedzający Anugi nie mieli powodu odczytywać kuli ziemskiej jako naprawy — dla nich była częścią spójnego systemu graficznego stoiska.
Ale uczciwie: dla samej pani prezes i zespołu Meat Team kula ziemska w miejscu, w którym pierwotnie miał być pełen napis, była kompromisem. Nie mam pewności, czy przyjęły to rozwiązanie jako w pełni satysfakcjonujące. Na stoisku fizycznie zadziałało — motyw domknął się wizualnie, publiczność nie zauważyła zmiany planów. W relacji z klientem — takie sytuacje pozostawiają cień, nawet jeśli technicznie rozwiązanie jest eleganckie.
I to jest część uczciwości tego zawodu. Na targach — i przed nimi, w warsztacie, w ostatniej chwili przed pakowaniem — zawsze coś pójdzie nie tak. Zaplecze sprawdzonych fachowców pozwala rozwiązywać takie sytuacje szybko: maszynista CNC ze specjalistycznego zakładu, sprawdzone ekipy montażowe, dostawcy tekstyliów z certyfikatami DIN 4102 B1 gotowymi do wglądu, transport pod klucz. Ale nie każde rozwiązanie jest odbierane przez klienta z takim samym entuzjazmem jak przez projektanta, który uznaje je za sprytne. Wieloletnie doświadczenie w tym zawodzie to między innymi umiejętność żyć z tym, że nie wszystko można cofnąć, a każda korekta zostawia ślad w relacji.
Jakie certyfikaty niepalności DIN 4102 B1 były potrzebne?
Wszystkie materiały dekoracyjne na stoisku w Koelnmesse muszą spełniać niemiecką normę DIN 4102 klasa B1 — trudnopalność. Tekstylia wiszące — kotary, banery, obrusy — muszą mieć klasyfikację B1, papierki obowiązkowe do wglądu. Kolejny wymóg: DIN EN 13501-1 minimum klasa c-s3, d0 dla elementów budowlanych stoiska.
Dla Meat Team miało to bezpośrednie konsekwencje projektowe:
- Czarne kotary o wysokości 400 cm (tło ścian) — musiały mieć papierek DIN 4102 B1. Ochroniarze Koelnmesse sprawdzają — bez certyfikatu zdejmują element ze stoiska, wystawca traci spójność wizualną i nerwy.
- Sofa Milano Cherry, pufy Forlunda, poduszki z imitacji skóry bydlęcej — tapicerka musi być B1 albo pokryta środkiem opóźniającym palność.
- Ledony i neony — instalacja elektryczna zgodna z niemieckimi normami VDE + certyfikat CE.
- Wykładzina PCW imitująca parkiet — B1 obowiązkowe.
Dla wystawcy wystawiającego równolegle na targach w innych krajach — na przykład na Hostmilano we Włoszech — istnieje osobna norma klasa 1 (DM 26/06/1984). To inne certyfikaty, ten sam materiał. Jeśli Twoje stoisko jedzie i na Anugę, i na Hostmilano — potrzebujesz dwóch kompletów papierków. To fakt, którego często nie doceniają debiutanci na targach zagranicznych. Sprawdzeni dostawcy tekstyliów targowych mają zwykle obie certyfikacje przygotowane.
Więcej o niemieckich regułach dla wystawców piszę na stronie budowa stoisk targowych w Niemczech — tam znajdziesz też historię „niemieckich reguł od 2010″, które obowiązują polskich wystawców na wszystkich targach niemieckich (Anuga, Interzoo, IFFA, imm Cologne, ISH i innych).
Czego można się nauczyć z tej realizacji?
Dla polskiej firmy planującej debiut albo powrót na Anugę, z tej realizacji wynika kilka bardzo konkretnych wniosków:
- Zaczynaj planowanie osiem miesięcy przed pierwszym dniem targów. Sześć miesięcy to minimum przy prostym stoisku 12–20 m². Poniżej to ryzyko: brak dobrej lokalizacji, brak podwieszenia, dopłata za projekt „na cito”, stres ekipy montażowej.
- Zmiana lokalizacji stoiska to standardowa procedura, nie porażka. Meat Team dostał najpierw A-059, po dwóch tygodniach negocjacji zmienił na C-122 — lepsza pozycja przy WC i wyjściu ewakuacyjnym. Jeśli pierwsza Standkarte nie jest optymalna, warto walczyć.
- Filozofia stoiska musi być jasna od pierwszego zdania briefu. „Stoisko do rozmów, nie do kawy” — jedno zdanie, ale zdecydowało o całej koncepcji. Zdefiniuj cel biznesowy zanim wybierzesz kolor mebli.
- Podwieszenie to nie kaprys — to konieczność. W hali z ponad 200 stoiskami sektora mięsnego stoisko bez podwieszenia zniknie z pola widzenia. Rigging zamawiaj minimum sześć tygodni przed.
- Certyfikaty DIN 4102 B1 to nie formalność. Bez papierka zdejmują element ze stoiska. Kupuj u sprawdzonych dostawców z gotową dokumentacją.
- Osiemnaście metrów wystarczy. Nie potrzebujesz stu, żeby zrobić stoisko, o którym mówi się w hali. Potrzebujesz koncepcji, spójnego brandingu, dobrego światła i strefy VIP dla poważnych rozmów.
Pracownia projektowa, nie agencja
TRK System działa od 1993 roku. Nie jesteśmy agencją eventową ani firmą dystrybucyjną modułowych systemów. Jesteśmy autorską pracownią projektową Tatjany Kobuszewskiej — z własną halą produkcyjną w Warszawie, ekipą montażową z ponad dwudziestoletnim stażem i portfolio realizacji na targach polskich i zagranicznych, w tym: Anuga (Meat Team 2025), Hostmilano (Hendi + Arktic + Fine Dine 2019), Zoomark (Dolfos 2025), Interzoo (Dolfos), IFFA (Plant-Tec) i innych.
Wstępna wycena w 48 godzin.
Ale jak dokładnie dobrałam proporcje czerni, krwistej czerwieni i zieleni na osiemnastu metrach tak, żeby stoisko polskiej firmy mięsnej było widoczne w hali, w której stało kilkaset innych — to zostawię dla siebie.
Chcesz się dowiedzieć? Zostań moim klientem. Zadzwoń.
Tatjana Kobuszewska
Anuga 2025 odbyła się w Koelnmesse w Kolonii w dniach 4–8 października 2025. Była to rekordowa edycja: ponad 8 000 wystawców z 110 krajów i ponad 145 000 kupców z 190 krajów. Sektor mięsny (Anuga Meat) zajął hale 6, 7 i 9 — z ponad 860 wystawcami z całego świata. Następna edycja Anugi odbędzie się w październiku 2027 roku.
W hali 06.1, dedykowanej branży mięsnej (Anuga Meat), na stoisku numer C-122. Pierwotnie Koelnmesse przydzieliło stoisko A-059 (Eckstand narożne), ale po dwóch tygodniach negocjacji zmieniono lokalizację na C-122 — lepszą pozycję przy przejściu do WC i wyjścia ewakuacyjnego (naturalny ruch zwiedzających).
Osiemnaście metrów kwadratowych. Na tej powierzchni zaprojektowałam stoisko w filozofii mini-max — minimum dekoracji, maksimum efektu — z trzema strefami funkcjonalnymi: recepcja z frezowanymi literami #MEATTEAM, strefa rozmów krótkich (stoliki barowe + hokery welurowe), strefa VIP z czerwoną sofą Milano Cherry, pufami i ledonem „Let’s talk about meat!”. Podwieszone dwustronne logo Meat Team Poland (biały globus z widelcem i nożem) z podświetleniem czerwonymi LED-barami.
To był świadomy wybór klientki — pani prezes Meat Team Poland — która założyła, że stoisko ma służyć konkretnym rozmowom eksportowym z partnerami z Chin, Bliskiego Wschodu i innych krajów Azji, . Kawa przyciąga przypadkowego zwiedzającego; woda zostawia tylko tych, którzy przyszli na rozmowy. Było to w mojej karierze pierwsze stoisko bez ekspresu do kawy.
Wszystkie materiały dekoracyjne na stoiskach w Koelnmesse muszą spełniać niemiecką normę DIN 4102 klasa B1 (trudnopalność) oraz DIN EN 13501-1 minimum klasa c-s3, d0. Tekstylia wiszące (kotary, banery, obrusy) muszą mieć papierki B1 obowiązkowo — bez certyfikatów ochroniarze Koelnmesse zdejmują element ze stoiska. Włoska analogia dla Fiera Milano (Hostmilano) — klasa 1 (DM 26/06/1984). To dwa różne certyfikaty dla tych samych materiałów — jeśli stoisko jedzie i na Anugę, i na Hostmilano, potrzebne są dwa komplety papierów.
Stoisko zaprojektowała Tatjana Kobuszewska z autorskiej pracowni TRK System (od 1993). Klientem była Meat Team Poland Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. TRK System odpowiadał za pełen proces: projekt, wizualizacje 3D, rozwinięcia ścian, kosztorys, produkcję konstrukcji w warsztacie w Warszawie, transport do Kolonii, montaż na miejscu i demontaż po zakończeniu targów.















Zobacz też
- Planujesz debiut na Anudze? Checklista wystawcy na Anugę w Kolonii — 30 pytań w 6 fazach — komplet pytań, które w naszej pracowni zadajemy klientowi przed każdym stoiskiem na Anudze
- Klaster stoisk zagranicznych TRK: Dolfos na Zoomark w Bolonii 2025 · Dolfos na Interzoo w Norymberdze · Plant-Tec na IFFA we Frankfurcie · Hendi, Arktic i Fine Dine na Hostmilano 2019
- Niemieckie targi ogólnie: Budowa stoisk targowych w Niemczech — niemieckie reguły od 2010
- Autorska pracownia projektowa: O TRK System — od 1993
Tabela zawartości
- Dlaczego Meat Team wybrał Anugę w Kolonii?
- Jaki był brief pani prezes Meat Team?
- Jak wyglądała chronologia projektu?
- Co znaczy „stoisko bez ekspresu do kawy”?
- Jak zbudowałam „mini-max” na 18 m² — hybryda a la TRK?
- Jak działa podwieszenie „latarnia morska” w hali 06.1?
- Jakich sąsiadów miał Meat Team w hali 06.1 Anuga Meat?
- Jak rozwiązałam literówkę „let’s talk about meat”?
- Jakie certyfikaty niepalności DIN 4102 B1 były potrzebne?
- Czego można się nauczyć z tej realizacji?
- Pracownia projektowa, nie agencja